czwartek, 9 czerwca 2011

Czeczeńska zemsta dotarła do Nicei.

Autor: Musa Muradow

Francuskie struktury siłowe przeprowadziły w Nicei akcję zatrzymania grupy Czeczenów, którzy zgodnie z informacjami miejscowych służb specjalnych mogą być powiązani ze zbrojną partyzantką Północnego Kaukazu. Zatrzymano sześć osób, siódmą zastrzelono przy próbie ucieczki. W czeczeńskiej diasporze we Francji uważają, że to co się wydarzyło wczoraj w Nicei ma związek z zamordowaniem w tym mieście w dniu 6 maja innego Czeczena – aktywnego zwolennika niepodległej Iczkerii – biznesmena Abdullaha Erzanukajewa. (...)
Nazwisk zatrzymanych policja Nicei nie ujawnia. Przedstawiciel czeczeńskiej diaspory we Francji, który przedstawił się jako Sułtan,

Microsoft zdradza tajemnice Skype’a rosyjskim służbom specjalnym? Analiza Piotra Birgera


8 czerwca pojawiła się informacja, że Microsoft może przekazać rosyjskim służbom specjalnym algorytmy szyfrujące należącego do niego serwisu telefonii internetowej Skype. Miał to zapowiedzieć prezes „Microsoft Rosja” Nikołaj Prianisznikow. Firma bardzo szybko tę wiadomość zdementowała. Ale niesmak pozostał.
Chcąc nie chcąc, Microsoft włączył się do dyskusji na temat możliwości podsłuchiwania przez rosyjskie specsłużby rozmów prowadzonych przez Skype w momencie, kiedy ta dyskusja już powoli zamierała. Skandaliczne oświadczenie Aleksandra Andriejeczkina, naczelnika Centrum Ochrony Informacji i Łączności Specjalnej FSB, który wypowiedział się, że korzystanie z zagranicznych serwisów internetowych w rodzaju Gmail, Hotmail i Skype zagraża bezpieczeństwu Rosji, zostało natychmiast złagodzone przez Kreml i premiera Putina, który obiecał, że „nie mamy zamiaru w nic walić”. Mimo to FSB nadal upierała się co do jednego, a mianowicie, że tego rodzaju serwisy muszą się mieścić w ramach rosyjskiej przestrzeni prawnej. Wygląda na to, że w Microsoft w Rosji jeszcze nie zdecydowano, jakie ramy w przypadku Skype będą dla nich do zaakceptowania.
Nawiasem mówiąc, Microsoft nigdy się nie wstydził własnego oportunizmu na jakimkolwiek lokalnym rynku i Rosja

środa, 8 czerwca 2011

Miedwiediewa i Putina wykorzystują w rosyjskiej reklamie – kolejne przykłady

Zdjęcia z wędkowania Putina z księciem Monako Albertem II w 2007 roku
Reklamy z wykorzystaniem wizerunku Miedwiediewa i Putina.Tekst u góry: Sport Wędkowanie Turystyka, u dołu: Najważniejsze narzędzie
Nielegalne wykorzystanie zdjęć kierownictwa Rosji w reklamach punktów handlowych na stałe weszło w modę. Kolejny przykład próby zarabiania pieniędzy na Władimirze Putinie pochodzi z miasta Władimir. W tym tygodniu mieszkańcy miasta mogli oglądać reklamę sklepu wędkarskiego, na której widoczny był goły do pasa Putin ze spiningiem w rękach. Wykorzystano przy tym faktyczne zdjęcia Putina, który w sierpniu 2007 roku łowił ryby z księciem Monako Albertem II.
Dyrektor sklepu wędkarskiego najpierw stwierdził, że to nie Putin widnieje w jego reklamie, a po prostu „jakiś facet z wędką”, a następnie oświadczył, że wykorzystanie zdjęć Putina w reklamie jest w porządku, gdyż propagują one zdrowy sposób życia.
W zeszłym tygodniu był

wtorek, 7 czerwca 2011

Zaufanie. Leonid Radzichowski, publicysta „Echo Moskwy”, komentuje dzisiaj kwestię europejskiej tarczy antyrakietowej i politykę zewnętrzną i wewnętrzną Rosji w kwestii bezpieczeństwa



Nie jestem specjalistą, więc nie będę oceniał meritum propozycji związanych z europejską tarczą antyrakietową, które Rosja skierowała pod adresem USA i NATO. Specjaliści zapewniają, że są to propozycje nie do przyjęcia. Tak więc jest jasne, że Zachód je odrzuci, rozmowy („po co nieważne, ważne, żeby latać do Brukseli”) będą kontynuowane – w kręgu, w ósemkę i za pomocą innych figur wyższego dyplomatycznego pilotażu. A Leontiew-Szewczenko-Puszkow otrzymają nowy impuls dla swojej twórczości – „insynuologii” o złowieszczej roli Zachodu.
Cele rosyjskiej polityki są przejrzyste, jasne jak Słońce:
a)     orgastyczne stosunki na wysokim szczeblu,
b)     rozpętanie amerykanofobii wewnątrz kraju, szczególnie przed wyborami,
c)     załatwianie kolejnych pieniędzy dla Ministerstwa Obrony w celu „obrony przed zagrożeniami ze strony Zachodu”.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Miedwiediew: mamy przestarzały, nie nadający się do życia system zarządzania


Dzisiaj Miedwiediew na spotkaniu z przedstawicielami organizacji uczonych i lingwistami określił system zarządzania w Rosji „przestarzałym”, postulując konieczność zmian w tym zakresie.
„Najczęściej to co bezpośrednio nie jest koordynowane przez prezydenta, nie jest też koordynowane przez nikogo. To nie jest dobrze, to oznacza, że mamy absolutnie przestarzały system kierowania, który należy zmieniać. Dlatego, że jeśli wszystkie sygnały muszą wychodzić z Kremla, to to pokazuje, że system sam z siebie nie jest w stanie działać, trzeba go dostrajać.”